Do połowy 2025 roku pracowałem fizycznie. Zero doświadczenia w kodowaniu, zero studiów informatycznych. Potem zerwałem ścięgno Achillesa — i utknąłem w domu. Zamiast oglądać Netflixa, stworzyłem cały stack do automatyzacji handlu.
Handel na rynkach forex od dawna jest zdominowany przez algorytmy. Dziś konkurowanie z maszynami "na rękę" nie ma sensu — człowiek jest zbyt wolny, zbyt emocjonalny, zbyt omylny. Jeśli maszyny już tu rządzą, to jedyna sensowna strategia to wykluczyć człowieka z równania. Zbudować własną maszynę. A sobie zostawić nadzór.
Zacząłem od prostego eksperymentu. Czy da się otworzyć zlecenie na MT4 automatycznie? ChatGPT, FastAPI w pierwszym oknie konsoli, darmowy ngrok w drugim. Żadnego GUI — ręcznie wklejałem JSON z przykładowym zleceniem, żeby sprawdzić czy pozycja się otworzy. Otworzyła się. Ten moment — kiedy kod napisany przez AI wykonał realną transakcję — zmienił wszystko.
Od tego czasu dodawałem kolejne warstwy. FastAPI, Cloudflare Tunnel, kod EA w MQL5, system sygnałów, trailing stop, watchdogi terminali, Cerebrus, Wyrocznia. Równolegle rozwijałem symulator portfela — żeby najpierw przetestować wszystko w warunkach laboratoryjnych, zanim zainwestuję prawdziwe pieniądze. Po ponad roku platforma przypomina profesjonalne narzędzie, a nie amatorski projekt startowany z dwóch okien konsoli.
Dopiero od czerwca 2026 używam agenta AI, który sam edytuje kod. Wcześniej wyglądało to zupełnie inaczej: wklejałem fragmenty kodu do okna przeglądarki, model językowy sugerował poprawki, ja ręcznie nanosiłem je do pliku i sprawdzałem czy działa. Jeśli nie — powtarzałem cały cykl. Byłem jak ludzki kompilator. A im projekt stawał się większy, tym więcej zależności musiałem trzymać w głowie — które okno komunikuje się z którym, jak zmiana w jednym module wpłynie na inne, czy nowa funkcja nie rozwali czegoś w zupełnie innym miejscu. Bez umiejętności programistycznych, bez mentora, bez mapy. Tylko ja i model językowy.
Nie umiem kodować. Umiem za to rozkładać złożone systemy na części, zadawać precyzyjne pytania i składać odpowiedzi w działającą całość. LLM to mój zespół — ja jestem architektem. I nie musi to dotyczyć tylko tradingu — to podejście działa wszędzie tam, gdzie jest złożony proces do zautomatyzowania.
W ciągu roku zbudowałem cztery aplikacje — łącznie ponad 41 tysięcy linii kodu. Downloader pobiera dane świecowe z TradingView. Komparator porównuje je z MT5 i wykrywa rozbieżności. Symulator portfela testuje strategie metodami Walk-Forward i optymalizacją genetyczną. A platforma TMK — największa z nich — łączy to wszystko w jeden system: alerty z TradingView przelatują przez FastAPI, Cloudflare Tunnel i kod EA, by wylądować jako realne transakcje na wielu kontach. Człowiek tylko patrzy.
To nie jest portfolio programisty. To portfolio kogoś, kto nauczył się budować systemy bez umiejętności pisania kodu — używając AI jako narzędzia, a nie wymówki. Trading był naturalnym pierwszym krokiem — bo to moje zainteresowanie. Ale ten sam proces można zastosować wszędzie.
Szukam ludzi, którzy myślą podobnie. I miejsca, gdzie takie podejście jest rozumiane.